Jurata - Cudowne wczasy w Juracie
Zmęczona palącym słońcem ruszyłam brzegiem plaży, by trochę się ochłodzić. Fale chwytały delikatnie moje nogi. W delikatnej mgiełce wiszącej nad wodą ujrzałam jakby zarysy kobiecej sylwetki. Od razu ożyła legenda z tych stron. Sama poczułam się jak morska księżniczka Jurata , która, zakochana w niebogatym rybaku postanowiła zostawić swój morski pałac i naraziła się na gniew ojca, byle tylko żyć ze swoim ukochanym. Ja też rozglądam się za swoim ukochanym. Morze wyrzuciło na brzeg piękną muszlę. Może usłyszę w niej głos Juraty. Przytknęłam ją do ucha, a ona mi delikatnie szumi:
hotele Jurata. Co za czasy. Bałtyk to jedyne miejsce pasujące do urlopu. Wszystko jedno o jakiej porze roku. Zawsze można odszukać tu coś odpowiedniego dla swojej rodziny. Widziałem już wiele miejsc, ale nieodmiennie kusi mnie
Jurata . Jest w tym skrawku wybrzeża coś magicznego co zawsze mnie zachęca. Może chodzi o to, że
Jurata noclegi oferuje najlepsze? Choćby taki hotel Bryza nie ma sobie równych na całym wybrzeżu. Oczywiście można sprawdzać jakość usług, wystrój czy wyposażenie, ale w żadnym innym niema tej magii, która jest właśnie tu. Nie da rady tu nie wracać. Bardzo lubię wyszukiwać bursztyny. To ogromna frajda wyszukiwać te niewielkie odłamki złota Bałtyku jak niekiedy nazywa się ten minerał. Na plażach półwyspu helskiego jest go dużo bo, jak mówi legenda tu zbuntowana morska księżniczka Jurata wyszła na brzeg, a jej ojciec w złości zniszczył jej bursztynowy pałac. Czyli że w tych drobinach zaklęta jest historia niezmierzonej potęgi, potężnej miłości i bezdennej rozpaczy, albo jak chcą inni przeszłość naszej ziemi.Tak czy siak o wszystkim tym można medytować odwiedzając hotele Jurata którymi dysponuje. Jest ich bardzo wiele.
Przeczytaj też: